![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
.TXT » taka bajkaautor: Robert Kasprzyckiza siedmioma górami, tam gdzie koÅ„czy siÄ™ droga żyÅ‚a sobie staruszka zajebiÅ›cie uboga, a z ubogÄ… staruszkÄ… kot i pies żyli spoÅ‚em, ale raczej niedÅ‚ugo bo siÄ™ struli rosoÅ‚em. mieszkaÅ‚ szwagier u babci, Leon miaÅ‚ ci na imiÄ™ czÄ™sto jÄ… napastowaÅ‚ (babcia dobrze siÄ™ trzymie), lecz gdy knedle spaliÅ‚a to przyÅ‚ożyÅ‚ jej za to obroÅ›niÄ™tym kuÅ‚akiem i poprawiÅ‚ Å‚opatÄ…. żyÅ‚a też u babuni, Å›lepa Zuzia, niecnota dogadzaÅ‚a szwagrowi jak go braÅ‚a ochota, zresztÄ… caÅ‚a wioseczka pod cnej Zuzi pierzynÄ… miaÅ‚a niezłą rozrywkÄ™, dużo lepszÄ… niż kino. dobrze żyÅ‚o siÄ™ wszystkim, raz to Å›winkÄ™ ubili sÄ…siadowi jÄ… w nocy chwacko podpierdzielili w ryj wepchnÄ™li jej knebel z cyckonosza babusi, później szwagier jÄ… cicho pod pierzynÄ… chciaÅ‚ dusić. znaczy - Å›winiÄ™ zaciukać, a nie babciÄ™ niebogÄ™ ale nie tak to Å‚atwo - najpierw dup o podÅ‚ogÄ™ jeb - przez biodro jÄ… ciepnÄ…Å‚ - Å›winia kwiczeć by chciaÅ‚a, ale gdzie tam, ten Leon to nie żaden pataÅ‚ach, kecz profesjonalista, znaczy siÄ™ - zawodowiec kiedyÅ› robiÅ‚ na hali jako juhas od owiec pasaÅ‚ je, że aż miÅ‚o, ale wróćmy do Å›wini - Å›winia w Å‚eb go kopytem, szwagier fajt w stronÄ™ skrzyni, tej na brudnÄ… bieliznÄ™ - w locie zÅ‚apaÅ‚ onuce na Å‚eb Å›wini zarzuciÅ‚, wieprzek zsiniaÅ‚ jak strucel, wtedy szwagier fachowo mu nelsona zaÅ‚ożyÅ‚ Å›winiak wnet zakrztusiÅ‚ w tej mocarnej obroży. ale jeszcze siÄ™ bestia próbowaÅ‚a ratować, hyc pod okno, za którym sÄ…siadowa siÄ™ krowa pasÅ‚a tÄ™po wpatrzona w skÄ…py trawnik babciny, a że kwiczeć nie mogÅ‚a no to Å›lipiami miny zacznie stroić "o ratuj krowo, ratuj mnie miÅ‚a !" ale krowa jedynie tÄ™po mordÄ… krÄ™ciÅ‚a "spadaj nierogacizno, ty masz kopyt za dużo, chociaż Kleinem ciÄ™ skropiÄ…, nie zakwitniesz ty różą". wtedy Leon wieprzowi krzesÅ‚em w ryÅ‚o przygruziÅ‚, lewe oko to wpadÅ‚o Å›lepej Zuzi do buzi, prawe fruu w drugÄ… stronÄ™, tam gdzie babcia przetwory trzyma, wpadÅ‚o i leży pewnie aż do tej pory. padÅ‚a Å›winia nieżywa - "ha!" ucieszyÅ‚ siÄ™ Leon, ucieszyÅ‚a siÄ™ babcia, Zuzia, chÅ‚opy szalejÄ…, co u Zuzi pod piecem przed żonami siÄ™ kryli, wreszcie z wieprza kotlety i sandaÅ‚y zrobili. tutaj koÅ„czÄ™ bajeczkÄ™, spyta ktoÅ›, "a gdzie moraÅ‚"? nie ma tutaj moraÅ‚u - mam moralność potwora. bohaterów mych kropkÄ… jednÄ… zaraz wygubiÄ™, pytasz "czemu?". sam nie wiem, coÅ› ich kurwa nie lubiÄ™. tekst publikowany za uprzejmÄ… zgodÄ… Autora |
|
|
Je¿eli nie zaznaczono inaczej, to publikowane na mojej stronie zdjêcia s± dostêpne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Bez utworów zale¿nych 2.5 Polska. © misiaq.com 2006 |
||